FANDOM


Driadon

Zsięgu lasu Driadonu z zaznaczonymi granicami prowincji.

Będący prowincją II Imperium Honorionu, Driadon to kraina potężnych borów i kniei. Drzewa osiągają tam gigantyczne rozmiary i dają schronienie setkom istot. Według tutejszych legend, są zamieszkane przez setki Driad. Nawet elfy uważają, że to miejsce posiada największe nagromadzenie leśnych duchów opiekuńczych w całym poznanym przez nie świecie.

Driadon od zachodu graniczy z Lytionem południowym , a od wschodu z Akseninem. Przez Driadon prowadzą liczne trakty imperialne, ale od czasów Djenny i Nasturii istnieje prawo zabraniające ścinania drzew. Dzięki temu lokalne Driady zawsze stawały po stronie wiecznych króli, w każdej wojnie jaką toczyli.

Stolicą prowincji jest jedyne miasto w Driadonie - Orega, zamieszkane głównie przez ludzi. Znajduje się tutaj pałać królewskiego namiestnika, którego funkcja w tej prowincji jest raczej symboliczna. Driady są tak odmienne od reszty inteligentnych ras, że nie potrzebują imperialnej władzy.

Język

Mieszkańcy Oregi używają najczęściej aladiońskiego dialektu języka honoriońskiego. Lokalny garnizon rekrutuje się głównie z sił domu Guardi.

Język Driad jest zupełnie odmienny od języka reszty żywych istot. W kontaktach z honoriończykami używają one zawsze ich języka, choć potrafią biegle posługiwać się językami krasnoludów i elfów. To zaś karze przypuszczać, że Driady odbierają niezwykle staranną edukację.

Ubiór

Mieszkańcy Oregi to w większości żołnierze i rzemieślnicy, którzy dla nich pracują. Ich ubiór nie odbiega od standardów aladiońskich i aksenińskich.

Ubrania Driad to połączone (choć lepiej mówić "zespolone") ze sobą setki liści, płatków i fragmentów kory. Driady nie noszą ubrań, które są pochodzenia zwierzęcego.

Kultura i Społeczeństwo

Orega stanowi jedyną imperialną enklawę w starożytnym lesie Driadonu i stanowi coś w rodzaju "przystanku" dla karawan z Lytionu Południowego do wewnętrznych prowincji Imperium. Mieszkańcy żyją głównie z pracy dla wojska i kupców. Kontakty z Driadami są sporadyczne. Od czasu do czasu na szlakach i przy bramach miejskich pojawiają się młode łuczniczki szukające mężczyzn, którzy wracają zawsze po spędzeniu upojnej nocy w lesie.