FANDOM


Dragai

Ważniejsze miasta Dragai.

Dragai, lub "miasta Dragai', to honoriońska prowincja, częściowo znajdująca się w dolinie rzeki Querii, oraz na stepach nadqueryjskich, które ludzie zaczęli zakładać około 1500 lat przed upadkiem I Imperium Honorionu, zaraz po zakończeniu "Starych Wojen". Miasta Dragai były już "stare" w momencie, gdy zostały przyłączone przez Djennę i Nasturii do Imperium. Od północy Dragai graniczy z Akseninem i Pomorzem Spokoju , od zachodu z Aladionem , od wschodu z Driadonem, a od południa z Zakarionem.

Namiestnik rezyduje w mieście Mekhesh i zgodnie z tradycją jest nim arcykapłan Djenny i Nasturii z tego miasta.

Krajobraz

Rzeka Queria, przepływa przez jałową krainę, usianą przez sieć kanałów nawadniających. Większość upraw rośnie właśnie na tych polach.

Stepy nadqueryjskie to słabo zaludnione przez pasterzy. Jedynie kilka traktów, wybudowanych za czasów I Imperium przecina te ziemie, choć są one rzadko naprawiane. Nie nadają się do uprawy, dlatego całe rolnictwo i wszystkie miasta skupione są w dorzeczu Querii.

Architektura

Z powodu małej ilości drzew w Dragai, większość budowli powstaje z gliny lub cegły. Wiele miast posiada tradycyjny ciasny układ ulic ze świątynią bóstwa opiekuńczego i świątynią Djenny i Nasturii w centrum miasta.

Miasta Dragai

  • Arakh
  • Beldish
  • Kulush
  • Kyda
  • Mekhesh
  • Sokhash
  • Tombh
  • Zadarish

Język

W miastach Dragai najczęściej używanym językiem jest "szorstki" język kuluński. Czerpie on nazwę od miasta Kulush, choć większość badaczy jest zgodnych, że jest to czysto umowna nazwa. Oprócz niego korzysta się tutaj z lokalnego dialektu honoriońskiego, głównie do rozmów i kontaktów z przybyszami spoza prowincji.

W świątyniach kapłani wciąż przechowują księgi spisane w starohonoriońskim i języku tombhijskim (od miasta Tombh). Ten drugi był używany w okresie I Imperium. Kuluński i tombhijski posiadają wspólny alfabet czterdziestu dwóch znaków, pisanych od prawej do lewej.

Najbardziej zagadkowym językiem jest starodragański, istniejący już tylko jako pismo klinów wyrytych na ruinach opuszczonych miast. Jak dotąd, nikomu nie udało się odczytać pisma. Cała wiedza do tego potrzebna, została utracona, gdy I Imperium zdobyło i spaliło część miast Dragai.

Ubiór

Dragańczycy ubierają się w lekkie zwiewne szaty, ceniąc sobie szczególnie jedwab z Shing-Tong. Najbardziej lubią jasne i żywe kolory, często uzupełniając ubiór dużą ilością akcesoriów w postaci kolczyków, bransolet, naszyjników. Zamiast pasów używają złotych i srebrnych łańcuszków, które uświęcone przez kapłanów, mają odganiać złe duchy.

Kultura i Społeczeństwo

Dragańczycy bardzo przypominają zarówno kulturowo jak i fizycznie mieszkańców Oryksu. W przeciwieństwie do nich, nie porzucili jednak swojej wiary i nawet kult imperialny Djenny i Nasturii nie był w stanie jej wykorzenić. Każde dragańskie miasto posiada dwie świątynie: kultu założycielek Imperium i własnego bóstwa opiekuńczego. W świątyni Djenny i Nasturii panuje zazwyczaj imperialny zarządca miasta odpowiedzialny za wojsko i podatki imperialne. Kapłani Djenny i Nasturii tworzą nawet własny dom (Gedhesh), ponieważ w społeczeństwie typowo miejskim nie ma oddzielnej warstwy rycerstwa.

W Dragai ziemią rządzą miasta, nie szlachta. Miasta rządzone są przez kapłanów bóstw opiekuńczych, od których owe miasta zazwyczaj wzieły swoje nazwy. Końcówka "sh" oznacza, że miasto jest pod władzą bóstwa. Np. Beldish jest domeną bogini Beld, zaś Kulush należy do boga Kulu.

W świątyni bóstwa znajduje się święty kamień z wyrytymi planami i umowami dotyczącymi posiadania i uprawy ziemi. Wile rodzin od tysięcy lat uprawia te same kawałki na swoich farmach rozrzuconych na polach nawadniającyh za miastem. Kapłani uczą się praw własności niemal na pamięć, aby w razie utraty kamienia, być w stanie odtworzyć jego treść i zachować ciągłość posiadania ziemi, nadanego im przez bogów. Są oni również mądrymi inżynierami, pilnującymi sieć irygacyjną na swoim odcinku rzeki Querii.

Podróżując przez prowincję można natknąć się na pozostałości miast. Niektóre ruiny znajdują się daleko od doliny i zasięgu pól nawadniających karząc przypuszczać, że niegdyś te tereny były o wiele gęściej zaludnione.

Dragańczycy są nizwykle pragmatyczni. Ich język, który w krótkich i zwięzłych zdaniach, bez jakichkolwiek dwuznaczności informuje rozmówcę o tym co mówiący chce przekazać. Dragańczyk mówi tylko to co ma na myśli i nigdy nie mówi między wierszami. Podczas spisywania umów handlowych dragańczycy unikają długich i dających pole do nadużyć umów. Ciąganie wierzycieli i konkurentów po sądach uważają za stratę czasu.